1. wroclaw.pl
  2. Dla mieszkańca
  3. Wiadomości z regionu
  4. Perły Aglomeracji Wrocławskiej. Czernica: „Sami swoi” i dawne obyczaje

Gmina Czernica kryje w sobie moc zaskakujących atrakcji wartych odwiedzenia i bliższego poznania. Atuty gminy docenili reżyserzy, wybierając ten obszar na plan zdjęciowy swoich filmów, turyści oczarowani klimatem małych, urokliwych miejscowości, kryjących często burzliwą historię, i wreszcie sami mieszkańcy. Stowarzyszenie Aglomeracja Wrocławska zaprasza do odkrywania uroków miejscowości wokół Wrocławia.

Reklama

Fanów kultowej trylogii Sylwestra Chęcińskiego zainteresuje z pewnością fakt, że na terenie gminy Czernica kręcono wiele scen z filmów “Sami swoi” (1967), “Nie ma mocnych” (1974) i “Kochaj albo rzuć” (1977).  Większość zdjęć do pierwszej i drugiej części sagi rodzin Kargulów i Pawlaków powstała w Dobrzykowicach. To tutaj, przy obecnej ulicy Szkolnej, położone są domy, w których mieszkali główni bohaterowie filmów.

Śladami Kargula i Pawlaka

Spacerując między nimi, można odnieść wrażenie, że zaraz rozlegnie się dobrze znane: „Kargul, podejdź no do płota!”

Zresztą płot wciąż istnieje - symboliczny, a jednocześnie przypominający o najsłynniejszym sporze w historii polskiego kina. Co ważne, to nie tylko pamiątka po filmie, ale efekt świadomej troski mieszkańców i lokalnych władz. To właśnie oni zadbali o to, by filmowe dziedzictwo nie zniknęło wraz z upływem czasu.

Powstała ulica „Sami swoi”, a także skwer imienia Sylwestra Chęcińskiego z figurami bohaterów, które przyciągają zarówno turystów, jak i fanów polskiego kina. Dzięki ich zaangażowaniu historia Kargula i Pawlaka nie jest zamknięta w archiwach – żyje tu, na co dzień.

Ale to nie wszystko. Również sama Czernica zapisała się na taśmach trylogii - pojawia się w pamiętnej scenie powitania Jaśka Pawlaka na dworcu, jednej z tych, które widzowie rozpoznają po pierwszych sekundach. Z kolei Nadolice Wielkie i Nadolice Małe dołożyły swoje kadry do „Nie ma mocnych”.

Dziś ta okolica to coś więcej niż plan filmowy sprzed lat. To gotowy pomysł na wycieczkę - spokojny spacer śladami kina, odrobina nostalgii i spora dawka humoru. Bo choć od premiery minęły dekady, jedno się nie zmieniło: Kargul i Pawlak wciąż „żyją”. W rozmowach, w cytatach, w lokalnej przestrzeni - i w pamięci widzów, którzy wracają tu, by na własne oczy zobaczyć miejsce, gdzie legenda polskiego filmu stała się rzeczywistością.

Urok dawnych tradycji i obyczajów

Jak wyglądało życie naszych przodków? Można to sprawdzić, odwiedzając Muzeum Skansen Rolny w Nadolicach Wielkich.

To nie jest muzeum z gablotami i tabliczkami „nie dotykać”. To raczej opowieść - żywa, barwna i trochę szalona - którą od ponad czterech dekad tworzy Rodzina Golinowskich. Jej prywatna kolekcja liczy dziś ponad sześć tysięcy eksponatów i trudno oprzeć się wrażeniu, że każdy z nich ma swoją historię. Od starych maszyn rolniczych i sprzętów domowych, przez odzież, instrumenty muzyczne i zabawki, aż po radia i poniemiecki telewizor – wszystko tu mówi o codzienności sprzed lat.

Muzeum skansen Rolny Golinowscy materiały prasowe
Muzeum skansen Rolny Golinowscy

Ale prawdziwa magia zaczyna się wtedy, gdy odkrywamy szczegóły. Można zobaczyć protezę z czasów I wojny światowej, przejrzeć przedwojenne dokumenty albo natknąć się na piec, który kiedyś jechał wagonem do Oświęcimia. A obok - zupełnie jakby mimochodem - leżą pióro i długopis otrzymane od samego Papieża św. Jana Pawła II.

Skansen to jednak nie tylko zbiór rzeczy, ale przestrzeń, która żyje. Na terenie gospodarstwa można zobaczyć kuźnię i dom chleba, a tradycja rodzinna przestaje być tylko  „hasłem” wyciąganym od święta, a staje elementem codzienności.  Można tu spróbować słynnych podpłomyków seniorki rodu - Gieni Golinowskiej lub miodu z pasieki syna - Stanisława.

Szczęśliwcy mogą również posłuchać w tym miejscu słynnej miejscowej kapeli ludowej Gieni Dudki, w której przygrywa Jan, drugi syn Gieni. To wszystko sprawia, że odwiedzający to miejsce czują się tu bardzo swojsko i szybko przestają być turystami – a stają się gośćmi.

Za tym wszystkim stoi ogrom pracy i serca. Pani Genowefa Golinowska została uhonorowana tytułem Zasłużonej dla Kultury Polskiej oraz jest Honorową Obywatelką Gminy Czernica - i trudno się dziwić. Bo to miejsce nie powstało z potrzeby stworzenia atrakcji turystycznej, tylko z pasji i miłości do tradycji i historii.

Muzeum skansen Rolny Golinowscy materiały prasowe
Muzeum skansen Rolny Golinowscy

W efekcie powstało coś wyjątkowego. Skansen w Nadolicach Wielkich to nie tylko muzeum - to opowieść, która wciąż trwa. Pachnie drewnem, chlebem i czasem, którego już nie ma, ale który nadal można tutaj dotknąć.

Pomniki historii

Ślady bolesnej historii można odnaleźć m.in. w Ratowicach, gdzie znajdują się pozostałości po dawnym obozie AEL RATTWITZ, powstałym w roku 1940 z inicjatywy Służby Pracy Rzeszy. Na jego terenie przebywali polscy, ukraińscy, rosyjscy, czescy i żydowscy robotnicy przymusowi. Bilans ofiar obozu wyniósł około 2000 osób. W 1967 roku w miejscu mogiły został odsłonięty symboliczny pomnik autorstwa Bolesława Telipa.

W Nadolicach Wielkich znajduje się natomiast jedyny w Polsce i jeden z czterech w Europie niemiecki cmentarz wojenny i Park Pokoju. Obecnie cmentarz ma powierzchnię 3 ha, obsadzoną ponad 600 drzewami i jest tu pochowanych około 20 tys. żołnierzy niemieckich.

Ślady historii ukryte są także w architekturze sakralnej. Polecamy odwiedzić neogotycki, ceglany kościół pw. Niepokalanego Poczęcia NMP w Chrząstawie Wielkiej, zaprojektowany przez Alexisa Langera, jednego z głównych architektów pruskich XIX w. Znajdują się tu relikwie św. Rity i św. Filomeny.

W dekanalnym sanktuarium - kościele św. Wawrzyńca w Wojnowicach z początku XIX w. znajdują się natomiast relikwie św. Wawrzyńca. Barokowy kościół Parafialny św. Małgorzaty w Gajkowie z początków XVIII wieku – skrywa z kolei bogatą historię związaną z Zakonem Krzyżowców z Czerwoną Gwiazdą.

Odpoczynek na łonie natury i lokalne przysmaki

Zmęczonym wędrówką po historycznych szlakach gminy Czernica polecamy odpoczynek na łonie natury, na przykład nad Jeziorem Bajkał, znajdującym się w sąsiedztwie wsi Gajków i Kamieniec Wrocławski. Nieopodal, w Chrząstawie Wielkiej, warto wypróbować lokalnych przysmaków - słynnych pierogów chrząstawskich, wpisanych na listę Produktów Tradycyjnych.

Gajków, jezioro Bajkał materiały prasowe
Gajków, jezioro Bajkał

Polecamy również odwiedzić sąsiednią wieś Chrząstawę Małą. Znajduje się tu Browar Widawa i Gospoda Pod Czarnym Kurem. Budynek gospody pochodzi z przełomu XIX i XX w. W 2004 r. powstała tu restauracja Gospoda Pod Czarnym Kurem, a w 2012 r. uruchomiony został w niej Browar Widawa.

- U nas każdy znajdzie coś atrakcyjnego dla siebie. Koniecznie zajrzyjcie do gminy Czernica – zaprasza Wójt Gminy Czernica, Jarosław Jagielski.

Materiały prasowe Stowarzyszenia Aglomeracji Wrocławskiej

Źródło: materiały prasowe

Bądź na bieżąco z Wrocławiem!

Kliknij „obserwuj”, aby wiedzieć, co dzieje się we Wrocławiu. Najciekawsze wiadomości z www.wroclaw.pl znajdziesz w Google News!

Reklama